Study tour w Egipcie cz. 2

Czas na relacje z kolejnych dni spędzonych w Egipcie. Oczywiście również pełne niespodzianek i bardzo napięte, ale tym razem grafik był bardziej przyjemny. Zapowiadało się nieźle a było o wiele lepiej niż się spodziewałam. Wydawało mi się, że po tych wszystkich niespodziankach na pustyni to już nic nas nie zaskoczy, a tu jednak. Zobaczcie jak wyglądał nasz study tour w Egipcie.

nowe

Po wczesnym śniadaniu wybrałam się na dalszy ciąg konferencji i prezentacji oferty egzotycznej na zimę 2017/2018. Do oferty wkradło się kilka nowości, do tego pocztą pantoflową, (ze sprawdzonych źródeł!) dowiedziałam się że to nie było wszystko i jeszcze coś się pojawi. A te coś (bo ja już wiem co!) będzie prawdziwym HITEM!!! Także jeśli ktoś z Was planuje urlop w sezonie zimowym (letnim w sumie też), chętnie pomogę w wyborze, a jeśli ktoś chce zaczekać na HIT to również śmiało do mnie piszcie 🙂

A wracając do konferencji: zakończyliśmy ją po południu oczywiście z przytupem! (Bo jakby inaczej?) Każdy z nas dostał prezent, i to nie byle jaki. Spersonalizowane prezenty rozdali nam organizatorzy. Małe opakowania z karteczką z imieniem, od razu wzbudziły moją ciekawość. A w środku piękne srebrne łańcuszki z przywieszką imieniem w języku arabskim! Byłam w szoku! I właściwie jestem nadal…serio, srebrne, spersonalizowane!? Tak!

Drugą część dnia postanowiłam spędzić na plaży, sprawdzić czy woda w morzu jest ciepła i czy rafa na prawdę istnieje. A więc woda w morzu była ciepła! A rafa istniała i była tuż przy brzegu. Snorkowanie sprawia mi ogromną przyjemność i wiecie że odkryłam tę przyjemność dopiero stosunkowo niedawno? Zdarzało mi się wiele razy nurkować, ale miałam przedtem jakieś lęki, nie do końca odczuwałam spełnienie, teraz kompletnie się ich wyzbyłam i staram się czerpać z nurkowania ogromną przyjemność. Oczywiście jak tylko wskoczyłam do wody z maską musiałam się trochę przyzwyczaić i opanować znów tę sztukę. Po chwili umiejętności oddychania przez rurkę wróciły i zabrałam się za odkrywanie rafy.

Nurkuję!
Nurkuję!
Crazy fish
Crazy fish
Crazy fish jeszcze raz
Crazy fish jeszcze raz
Co za radość, te rybki wybrały mnie :)
Co za radość, te rybki wybrały mnie 🙂

Rafa przy brzegu jest piękna (dopóki się nie zobaczy tej na pełnym morzu). Pierwszego dnia byłam zachwycona! Pełno kolorowych ryb, które same podpływały, meduzy przy brzegu i rafa sprawiły że podwodny świat mnie pochłonął.

nowe8

Tego dnia zaczął się odpoczynek po pracy. To był pierwszy wieczór, który mogliśmy zagospodarować wedle uznania, oczywiście większość obrała kierunek dyskoteka. Program kolejnego dnia rozpoczynał się już o 8 i przewidywał największą atrakcję podczas pobytu, więc nawet Ci którzy zabawili dłużej na dyskotece zmobilizowali się i stawili na zbiórce.

Tą największą atrakcją był oczywiście rejs na Wyspy Qulaan. Wyspy oczywiście wyglądały rajsko, niemal jak Karaiby. Podczas postoju w pobliżu wysp, mieliśmy do wyboru odpoczynek na plaży lub snorkowanie. Chyba nie muszę mówić co wybrałam. Rafa w tym miejscu była przepiękna. To jedna z najpiękniejszych, które widziałam. Pełno ryb i meduz pływających tuż obok. Byłam i jestem pod wrażeniem tego miejsca. do tego trafił nam się świetny przewodnik, pływał z nami bardzo długo i pokazywał wiele miejsc. Spójrzcie jak to wyglądało ze statku.

W tle wyspy Qulann
W tle wyspy Qulann

nowe15

nowe18

nowe16

nowe17

Oczywiście musiałam też zaliczyć 15 minut na wyspach. Piaseczek mięciutki, pełno wygrzewających się na słońcu krabów, miło się spacerowało.

nowe19

nowe20

Po powrocie na statek popłynęliśmy jeszcze w inne miejsca i snorkowaliśmy. W końcu byłam już przemoczona i zmarznięta więc odpoczywałam na statku.

Po powrocie do hotelu czekały na nas oczywiście kolejne niespodzianki. Już wcześniej dostaliśmy informację o tym, że ostatniego dnia każdy powinien się przebrać. Królowała Kraina Bajki i Baśni 1001 nocy. Ja oczywiście też starałam się przebrać (choć nie przygotowałam się do tego wieczoru tak bardzo jak inni). Na pożegnalnej kolacji również były atrakcje, pokazy tańca rozpoczęły wieczór. Następnie był konkurs na najlepszy strój (a nagrody w konkursie były…”zacne!”). Na koniec poszliśmy obejrzeć Fire Show. Wszystko oczywiście dopracowane.

Szeherezady!
Szeherezady!

nn

nn1

nn2

Wyjazd był niesamowity, wywarł na mnie ogromne wrażenie. Mimo kilku niedociągnięć (nie czepiam się nic a nic) całość była przygotowana perfekcyjnie! Pomyślano o wszystkim, nie wspominając o drobiazgach, które dostawaliśmy podczas pobytu, np. koszulki.

Wygrzebałam jeszcze kilka zdjęć, które umknęły mi po drodze, a chętnie Wam je pokaże 🙂

Zabronione!
Zabronione!
Gotowa na plaże, ekwipunek w torebce (i w dłoniach)
Gotowa na plaże, ekwipunek w torebce (i w dłoniach), czas na relaks
A to Grubcio (i krzywa łopatka)
A to Grubcio (i krzywa łopatka)
Piasek i pustynia
Piasek i pustynia

nowe12

Moje ulubione <3 chyba pójdzie na pulpit
Moje ulubione <3 chyba pójdzie na pulpit
egipska rejestracja
egipska rejestracja

Ahhh! No i nie wspomniałam jeszcze o mojej współspaczce! którą bardzo polubiłam i która jest autorką wielu powyższych zdjęć! Dziękuję Iga :*