Study tour w Egipcie cz. 1

Jestem już w Polsce, ale nie mogę się doczekać kiedy opowiem Wam jak było na study tour w Egipcie. Nie było czasu na nic bo grafik był bardzo napięty, wszystko było zorganizowane co do godziny, ale to same plusy. Uwielbiam takie intensywne wyjazdy i uczucie kiedy jestem po nich przepełniona pozytywną energią. Wyjazd mnie nakręcił do pracy i mam nadzieję, że mobilizacja będzie trwać długo. Opowiem Wam o ostatnich dniach.

nowy-wpis

Cała grupa była zakwaterowana w hotelu Royal Brayka. To 5* hotel połączony z 2 innymi tej samej marki. Łącznie hotele tworzą ogromny kompleks. Co było najważniejsze dla naszej grupy to fakt, że na terenie hotelu znajdowała się ogromna sala konferencyjna. Tam spędziliśmy większość czasu z drugiego i trzeciego dnia naszego pobytu. Oczywiście oprócz części teoretycznej, była też część praktyczna podczas której oglądaliśmy poszczególne hotele z naszej oferty. Powiem szczerze, że podczas takiego zwiedzania każdy miał swoje typy najlepszych i najsłabszych hoteli. A ile było osób tyle było typów. Mi najbardziej spodobał się Novotel, to wysoka półka cenowa, w tym przypadku cena oczywiście idzie w parze z jakością. Hotel był urządzony w nowoczesnym stylu. Mimo typowo egipskiej architektury zewnętrznej, w środku zrobił na mnie ogromne wrażenie. Był urządzony w surowym i białym stylu. Rzućcie okiem na przykładowe zdjęcia z hoteli.

Royal Tulip
Royal Tulip
El Malika
El Malika

Każdy dzień był przepełniony niespodziankami. To pokazało prawdziwą siłę marki. Co chwilę coś się działo. Pierwszego dnia była wystawna kolacja powitalna. Pisałam Wam o tym ostatnio, wtedy szykowałam się do wyjścia. Wszyscy byli ubrani w eleganckie stroje. W tle muzyka na żywo, no i oczywiście różnorodne jedzenie do wyboru.

Drugiego dnia wieczór zrobił na mnie ogromne wrażenie. Cały dzień trzymano nas w niepewności i nie wiadomo było co się wydarzy. W końcu dostaliśmy informację, że za około godzinę jedziemy na pustynię a tam będzie dyskoteka. Przed wyjazdem każdy otrzymał w prezencie Galabiję -to tradycyjny strój arabski. Coś takiego jak długa koszula nocna (mój opis tego stroju;). Wszyscy ubrali się w nowe ubranie i tak pojechaliśmy na pustynię. Tam, co chwilę kolejne niespodzianki. Najpierw pyszna kolacja, a w między czasie pokaz tańca.

ja w Galabiji ;)
ja w Galabiji 😉

kolacja-1

kolacja-2

kolacja-4

Z okazji kolejnych urodzin firmy nagle zapłoną ogromny napis na pustyni i wjechał tort. Dyskoteka zaczęła się rozkręcać po 22. W między czasie taneczne pokazy i pokaz Light Show. Co chwilę nowa niespodzianka, to był wspaniały wieczór. Myślałam, że wrócę z dyskoteki pierwszym autobusem, ale tak mi się podobało, że odłożyłam wyjazd na później 🙂

napis3

napis

To były pierwsze dni study tour w Egipcie. Niebawem opowiem Wam co się działo w kolejnych dniach, które były równie ciekawe! Należały do tej przyjemniejszej części wyjazdu 😉  ale to wkrótce.

P.S. 1 Uwielbiam Egipt <3

P.S. 2 Jestem spalona…