Stoki w Ustroniu

Długi styczniowy weekend spędziłam w Beskidach. Wyjazd miał być głównie sportowy, snowboard i stoki. Nawet nie przygotowywałam się na inne atrakcje. Sprzęt snowboardowy i ciepłe zimowe stroje zajęły większą część bagażnika. Na odczepnego spakowałam strój kąpielowy, stwierdziłam, że i tak pewnie się nie wybierzemy na sauny. Finalnie okazało się, że mróz był tak duży, że nie byliśmy w stanie spędzać za wiele czasu na stokach, ale mimo wszystko spróbowaliśmy. W Ustroniu zjeżdżaliśmy ze wszystkich stoków, dziś chcę Wam podpowiedzieć, który stok wybrać.

  1. Poniwiec

To pierwszy stok, który odwiedziliśmy. Znajduje się niedaleko głównej drogi prowadzącej do Wisły. Na stoku jest wyciąg krzesełkowy, który oceniłabym na bardzo dobry. Zjazd jest długi na około 900 m i przeznaczony jest zdecydowanie dla osób, które miały już jakąś styczność z nartami lub snowboardem. Dla początkujących stok daje możliwość skorzystania z tak zwanej „oślej łączki”, gdzie jest wyciąg orczykowy. Co prawda nie byłam w stanie jej zlokalizować, ale z informacji podanych na miejscu i mapki wynikało że jest. Ja oczywiście koniecznie chciałam skorzystać z głównego stoku, więc nawet nie wnikałam w orczyk dla dzieci. Oprócz tego na górze stoku jest jeszcze SnowPark, to tym razem dla bardzo zaawansowanych użytkowników. Poniwiec oferuje też usługi hotelu i restauracji. Jeśli chodzi o restaurację to zdecydowanie brakowało mi niestety, prawdziwego górskiego klimatu -restauracja zrobiona w stylu nijakim.

mapa

2. Palenica

Stok, który podobał mi się najbardziej pod względem nachylenia. Polecam go wszystkim, którzy dopiero uczą się jeździć. Jeśli nie wybieracie się w dalsze Beskidy, tylko zostajecie w Ustroniu, warto się wybrać najpierw na Palenicę, aby podszkolić swoje umiejętności. Co prawda wyciąg krzesełkowy jest dosyć stary, a stok nie wygląda na nowoczesny, w mojej ocenie i tak dostaje punkty. Ma dwie trasy czerwoną i niebieską -ja oczywiście zjeżdżałam niebieską. Na szczycie jest też dostępny SnowPark, a na przeciwko głównego stoku jest stok dla początkujących. Na miejscu znajdziecie też karczmę, co moim zdaniem o wiele lepiej oddaje górski klimat niż restauracja. Poza tym można chwycić coś ciepłego do jedzenia w budkach z kiełbaskami i żurkiem. W związku z tym, że stok nie jest mega nowoczesny nie zapłacicie tam kartą, więc zabezpieczcie się w gotówkę.

mapa-palenicad

3. Czantoria

To ponoć królowa Beskidów. Stok znajduje się przy głównej drodze i jest na prawdę rozbudowany. Skorzystaliśmy z niego w ostatni dzień. Mieliśmy już wyjeżdżać, kiedy zdecydowaliśmy się na jeszcze jeden zjazd. Wtedy nawinęła się Czantoria. Całe szczęście nie kupowaliśmy karnetów. Stok jest przeznaczony dla zaawansowanych narciarzy i snoboardzistów. Zjeżdżając nim nogi mi się trzęsły i nie mogłam doczekać się końca. Co chwilę zwalniałam i nabierałam sił na kolejne odcinki. Ogólną infrastrukturę stoku oceniam na najlepszą ze wszystkich stoków w Ustroniu. Dużo tras, wiele udogodnień i pełno turystów. Ja wolę bardziej kameralne miejsca, ale jeśli lubicie rozbudowane stoki to coś dla Was.

MAPAwarunki

Zima nadchodzi ponownie, w pogodach prognozują kolejne opady śniegu. Jeśli macie blisko góry może skorzystacie z pogody i wyjedziecie na narty lub snowboard. Ja nadal mam w sobie jakiś lęk (wszystko przez upadek, który skończył się tomografią głowy). Postanowiłam wybrać się do szkoły snowboardowej i wziąć jeszcze jedną lekcję. Jeśli pogoda dopisze i będę miała dzień wolny na pewno wybiorę się na stok i spróbuję przełamać lęk. Nie wierzę, że jeszcze kilka sezonów temu uwielbiałam snowboard i marzyłam o wyjeździe w góry, a w tym roku boję się nałożyć deskę. Chcę pokonać ten strach.

A Wy uprawiacie zimowe sporty?