Opowieści klientów branży turystycznej

Pamiętacie jak pisałam Wam o liderach w turystyce? Tamten wpis był stworzony na podstawie rankingu, który opierał się na obrotach danych biur. Na koniec zastanawiałam się jak wyglądałaby lista biur jeśli to klienci mieli by najwięcej do powiedzenia. Czy uszeregowanie ich według opinii klientów dałoby nam nowego lidera? Możliwe. Skargi i reklamacje z wakacji to coś normalnego. Jest ich naprawdę sporo. Siedząc w biurze podróży wysłuchuję na prawdę wielu różnych historii. A kiedy dzwonię do klientów po ich powrotach z wyjazdów, wtedy dopiero doznaję prawdziwych szoków. Mam dla Was kilka perełek. Wszystkie oparte na faktach. Teksty klientów, których się nie zapomina.

On zapomniał mego paszportu -to historia, która wydarzyła się właśnie klientom z naszego biura. Wyobrażacie sobie szczęśliwe małżeństwo, lecące na swoje wymarzone wakacje do Kenii? Klienci wykupili wakacje dużo wcześniej, zupełnie nie potrzebowali dodatkowego Ubezpieczenia Kosztów Rezygnacji. Po co, skoro i tak mieli zamiar jechać? No cóż, jak się okazuje przydaje się i czasem nawet nie wiadomo kiedy. A już zwłaszcza tym którzy na 100% (i bez względu na wszystko) mają zamiar wyjechać. Bo zamiar to nie wszystko. Klienci dojechali na lotnisko w Warszawie i szczęśliwi udali się na odprawę. Okazało się, że niestety paszport jednej z uczestniczek nie jest ważny. Cała odpowiedzialność oczywiście spadła na męża kobiety, który pakował paszporty i przez przypadek wziął nieaktualny paszport żony. Sam również z podróży nie skorzystał, bo jak ma lecieć na wakacje bez żony?

Innym razem dzwoni telefon i na wstępie słychać w telefonie:
Klient: Nie mogliśmy przyjechać na odprawę o czasie, ponieważ w Katowicach był korek.
Sprzedawca: Naprawdę przykre, ale co ja mogę zrobić kiedy sami Państwo się spóźnili? Odprawa zakończyła się i niestety bramki zostały zamknięte. Nie dotarli Państwo na lotnisko o czasie. Z Państwa winy, Państwa wyjazd nie odbędzie się.
K: Proszę zadzwonić do celników i powiedzieć, żeby nas wpuścili! Samolot jeszcze nie odleciał, ma 10 minut spóźnienia!
S: Bardzo mi przykro, ale nie mam numeru do celników. Proszę się udać do odpowiedniego punktu na lotnisku i dopytać czy istnieje jeszcze możliwość odprawy.
Po chwili klient ponownie dzwoni:
K: Kapitan zadecydował, że nie wpuści nas na pokład. Proszę przełożyć nasz wyjazd na inny termin.
S: (brak słów)

Po powrocie klientów z wakacji mamy tradycję zapytania ich o opinię na temat odbytego wyjazdu. Oto jedne z lepszych:
„Wszystko było w porządku, po za tym, że w morzu pływały glony.”
„Moja opinia jest pozytywna, wszystko było super, wakacje na prawdę udane. Poza jednym faktem -cały tydzień chodził za mną Grek i mnie podrywał. Proszę o uprzedzenie innych turystek o tym zagrożeniu.”
„Podczas całego pobytu bawiłam się dobrze, trafił mi się tylko jeden karaluch.”

Niestandardowe wyjazdy:
Proszę o zorganizowanie mi wyjazdu do Indii z wypoczynkiem w Omanie.
Dzień dobry, wraz z 3 naszych dzieci chcielibyśmy wyjechać tam, gdzie jeszcze nie byli nasi znajomi… Może Wietnam! Chętnie tam ponurkujemy i zobaczymy rafę koralową.

Schemat powtarzany raz na jakiś czas:
K: Dzień dobry, poproszę jakąś ciekawą ofertę.
S: A czym konkretnie jest Pan zainteresowany?
K: Poproszę coś ciekawego.
S: Czy ma Pan sprecyzowany termin wyjazdu?
K: Nie, tak tylko pytam o coś ciekawego.

I na koniec sezonowe pytania hity:
Sierpień: Są jakieś lasty?
Wrzesień: Są już katalogi na przyszłe lato?