Gozo i Azure Window

Ponad rok temu spędziłam swoje wakacje na Malcie, a obecne wydarzenia przypomniały mi ten błogi wypoczynek. Jeśli ktoś z Was był na Malcie wie doskonale, że stamtąd warto wybrać się na mniejszą wyspę Gozo. Niepowtarzalny klimat wyspy ma w sobie coś co przyciągnie każdego turystę. My na Gozo spędziliśmy jeden dzień i to zdecydowanie za mało, aby poczuć klimat tej wyspy, jednak wystarczy aby zwiedzić kilka najważniejszych punktów. Na Maltę chętnie wybiorę się jeszcze raz i wtedy zaplanuję też więcej czasu na wyspie Gozo. Tymczasem chętnie opowie Wam jak wyglądał nasz dzień na Gozo i zdradzę kilka praktycznych informacji. A więc wiatr we włosy i płyniemy na Gozo.

dsc_9675

Aby dostać się na Wyspę Gozo należy udać się do portu w Cirkewwa i tam złapać prom. Bilety kosztują około 5 Euro, a opłaca się je dopiero przy powrocie. Czyli prom na Gozo jest bezpłatny, dopiero powrót na Maltę kosztuje. Po Gozo poruszaliśmy się już wcześniej wypożyczonym autem. Natomiast słyszałam też o autobusach Hop On Hop Off, które wcale nie są drogie i łatwo można nimi poruszać się po wyspie, zwiedzając przy okazji największe atrakcje Gozo. 

dsc_9682

My postawiliśmy oczywiście na nurkowanie i wypoczynek. Zatrzymaliśmy się na jednej z plaż aby krótko rozejrzeć się, a następnie ruszyliśmy w stronę najważniejszego miejsca na Gozo. Po drodze oczywiście nawiguję, co średnio mi wychodziło na Malcie i Gozo. Chyba dlatego, że panuje tam ruch lewostronny, a do tego wyspy są małe i odległości w rzeczywistości wcale nie są tak duże jak wyglądają na mapie.

dsc_9689

dsc_9718

dsc_9722

Największa atrakcja i jednocześnie symbol Malty znajduje się właśnie na Gozo. A może powinnam napisać znajdowała się? Tak chodzi mi o Azure Window. To niesamowita formacja skalna, która tworzyła Lazurowe Okno na Morze Śródziemne. Większość maltańskich widokówek to zdjęcie właśnie z tego miejsca. Azure Window lekko ukruszyło się w 2012 roku, dlatego też nawet w przewodnikach pisano, że lepiej się spieszyć by zobaczyć te miejsce. Nam się udało, a kto na Malcie nie był to niestety nie będzie miał już okazji zobaczyć Lazurowego Okna. Azure Window runęło kilka dni temu podczas sztormu. Dziś miejsce wygląda jakby nigdy tam go nie było. Szokujące, nadal nie możemy uwierzyć, że nie ma już tego miejsca. Wokół Azure Window rozpościerają się piękne widoki klifów, spójrzcie na zdjęcia.

dsc_9733

dsc_9734

dsc_9743

Widząc wiele osób podążających w dół oczywiście zostawiliśmy zdjęcie z Azure Widnow na koniec. Najpierw ruszyliśmy za tłumem. Okazało się, że wszyscy idą zobaczyć Blue Hole. To naturalna Błękitna Dziura, która osiąga nawet do 60m głębokości. Mieści się przy samym brzegu i nazywana jest studnią. Może spójrzcie na nią z góry.

dsc_9856

Oczywiście zaraz po ulokowaniu swoich rzeczy wskoczyliśmy do wody i nurkowaliśmy w ogromnej studni. Na miejscu była możliwość wypożyczenia sprzętu i zejścia głębiej, my nie korzystaliśmy z wypożyczali i zostaliśmy przy snorkowaniu. Powiem szczerze, że po kilku minutach głębia wzbudziła we mnie taki strach, że kazałam całej naszej grupie opuścić Blue Hole (oczywiście nikt nie uległ moim namowom). Z dołu rozpościerał się widok na Azure Window.

dsc_9760

dsc_9770

dsc_9842

Jeśli ktoś z Was oglądał Grę o Tron na pewno zna te okno z serialu. Nurkowanie, fotki i pędzimy na górę zrobić zdjęcie z Azure Window.

dsc_9849

A teraz kolejny punkt wypoczynku, jedziemy na plażę. Finalnie kilka razy zgubuliśmy się po drodze i w końcu dojechaliśmy do urokliwej zatoczkowej plaży, nie wiedząc czy to ta do której zmierzaliśmy. Dlatego też nazwy nie przytoczę.

dsc_9892

Na plaży spędziliśmy resztę dnia, pływaliśmy, skakaliśmy ze skał i nurkowaliśmy. Dzień zakończył się oczywiście przygodą -nasze siedmioosobowe auto nie do końca dało radę wyjechać stromym wyjazdem, całe szczęście umiejętności naszego kierowcy pozwoliły dotrzeć nam z powrotem do portu. 

Najpiękniejsze miejsce Gozo niestety już nie istnieje, miałam szczęście, że mogłam je zobaczyć. Mimo wszystko chętnie wrócę w te miejsca i jeszcze raz poczuję klimat tej wysepki. Niedługo znów wybieram się na krótki wyjazd, na blogu będzie ciepło 🙂