Dlaczego lubię zimę?

Nastała zima na dobre, no i tak to już jest, że jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma! Pogoda na następne dni zapowiada się zimowa, za oknem widzę śnieg, a termometr pokazuje wyłącznie temperaturę ujemną. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Wychodzę z założenia, że skoro nie mogę czegoś zmienić to wolę to polubić niż narzekać na to, a przez to psuć sobie humor. Dlatego mówię Wam że na prawdę lubię zimę. A oto kilka powodów, czemu warto polubić zimę.

Za tę piękną aurę, którą mamy teraz na zewnątrz. Czyż nie wygląda to pięknie, kiedy wszystko dookoła jest białe? Ja uwielbiam śnieg, nawet wtedy kiedy muszę spędzić 10 minut każdego ranka na odśnieżaniu samochodu 😉 A już najbardziej lubię drzewa, które są świeżo „umalowane na biało”. No i oczywiście ten skrzypiący dźwięk, który słychać podczas zimowych spacerów.

Za ten snowboard, z którym se nie radzę. O tak, uwierzcie mi, że kilka sezonów temu, żadna góra nie była mi straszna, a białe szaleństwo w górach było celem każdej zimy. Ostatnio miałam okazję być w Beskidach i przykro mi stwierdzić, ale moje umiejętności jazdy na desce cofają się. W sumie nie do końca wiem jak to się stało, bo przecież szło mi całkiem nieźle, a tu nagle coś się wydarzyło i serio nie dam rady pokonać w sobie lęku i jeździć tak jak wcześniej. A co najlepsze wyobraźcie sobie, że właśnie w tym sezonie postanowiłam zakupić sprzęt. Także wydałam kasę na nowe buty, zakupiłam deskę z wiązaniami, do tego kupiłam super kask i gotowa na szusowanie wyjechałam w góry. Niestety wróciłam zawiedziona, że nadal coś mi nie idzie. Być może za mało ćwiczę, dużo teorii a za mało praktyki. A może po prostu powinnam przerzucić się na narty? Whatever… bo i tak lubię zimę, za to że daje nam możliwość uprawiania tych pięknych sportów.

dsc_3390

Za ciepłe herbatki, które piję rano, po południu i wieczorem. A szczególnie lubię te uczucie, kiedy wszędzie zimno, a po wypiciu herbaty robi się nagle super ciepło. Oczywiście herbata ma być z cytryną, imbirem i miodem <3 do tego koc, ulubiony serial i wieczór może trwać!

Za kuligi! Szczególnie uwielbiam te na Podlasiu, bo właśnie tam zimy są najpiękniejsze (a bo mają najwięcej śniegu). No i oczywiście ognisko i winko po kuligu też mają swój niepowtarzalny urok. Pamiętam jak kilka lat temu, będąc w górach zorganizowaliśmy kulig, to był chyba najlepszy wieczór z całego wyjazdu.

Za swetry, takie prawdziwe, zimowe swetry. Uwielbiam je za to, że można się w nich schować i przede wszystkim nie trzeba się przejmować zbędnym kilogramem 🙂 Oprócz swetrów, warto tu wspomnieć o wszelkich kocykach, które umilają nam wieczory.

dsc_3382

A wy lubicie zimę? Nawet jeśli kojarzycie zimę z odśnieżaniem, niekontrolowanymi spóźnieniami do pracy spowodowanymi rozładowanym akumulatorem w aucie czy czerwonym nosem i policzkami, to jednak warto polubić zimę chociażby po to, aby nie psuła nam humoru. 

P.S. Wiecie, że dzisiaj jest najbardziej depresyjny dzień w roku? Tak zwany Blue Monday. Mają na to wpływ różne czynniki, między innymi świadomość niedotrzymania postanowień noworocznych! TAK, to dzisiaj większość z nas uświadamia sobie, że te postanowienia to o kant d*py i że nic z nich nie wychodzi, tym którzy jednak dalej trwają w swoich postanowieniach życzę powodzenia, bo dalej to już tylko z górki.